Czytelnia

Nieruchomość

Temat ostatnio dość bliski mojemu koniowi – trochę nam się dostało po punktach w tym sezonie startowym za niewykonanie tego ruchu prawidłowo. Artykuł noszę w głowie od sierpnia do teraz (listopad) i w tym okresie robione były zdjęcia, stąd duża rozbieżność pór roku 😉

Kilka słów teorii (przepisy PZJ – A)

„W „stój” koń powinien pozostać uważny, podstawiony, nieruchomy, prosty, spokojny, z równomiernie obciążonymi wszystkimi kończynami. Nogi konia powinny parami znajdować się na jednej linii. Szyja powinna być uniesiona, potylica najwyższym punktem, a głowa nieco przed pionem. W „stój” koń powinien być postawiony na pomoce, spokojnie przeżuwać kiełzno i wykazywać gotowość ruszenia na najmniejszy sygnał zawodnika. Koń musi pozostać nieruchomy przez co najmniej 3 sekundy, jak również podczas ukłonu jeźdźca.”

Uff, sporo tego, zwłaszcza dla młodego konia. Dodam jeszcze, że nieruchomość występuje w programach od kl. P, stąd wniosek, że jest to element dość trudny, skoro pominięto go na najniższym poziomie klasy L.

Zatrzymanie, nieruchomość, ukłon

Niektórym koniom i ich jeźdźcom element ten przysparza sporo kłopotów. Najczęściej są to konie młode, o gorącym temperamencie lub / i z nie do końca prawidłową relacją z jeźdźcem (brak zaufania lub szacunku do jeźdźca).

W przypadku takich wierzchowców nie wyobrażam sobie zarzucić konia na raz tyloma wymaganiami, dlatego  naukę nieruchomości podzieliłabym na kilka etapów:

ETAP 1. Zrozumienie przez konia pomocy do zatrzymania

ETAP 2. Koń ma nie ruszać do przodu ani do tyłu – czyli kontrolujemy tylko nogi konia, a raczej ich ruch. Tutaj zwrócę uwagę na dwa aspekty:

– jeżeli koń robi krok w przód lub tył, często spotykanym błędem jeźdźca jest zbyt późne działanie – jak już noga oderwie się od ziemi (znam takich, co orientują się, że koń ruszył dopiero po jednym lub więcej krokach 😉  ).  Aby jak najskuteczniej rozwiązać problem, należy reagować ZANIM koń podniesie nogę, czyli w momencie, w którym koń myśli o kroku wprzód lub tył. Tylko jak tu czytać koniowi w myślach? Nie zachęcam do nauki telepatii ;), zachęcam natomiast do nauczenia się wyczuwania momentu, w którym środek ciężkości konia przesuwa się do przodu lub do tyłu – i w tym momencie należy zareagować.  Każda istota poruszająca się na kończynach, aby wykonać krok, załóżmy wprzód, musi najpierw (lub jednocześnie) przenieść w tym kierunku swój ciężar. Samo wysunięcie kończyny nie spowoduje kroku naprzód (patrz zdjęcia poniżej).

Rys.1 – aby wykonać krok naprzód trzeba przenieść ciężar ciała do przodu

Rys. 2 – spróbuj wykonać krok naprzód bez przeniesienia środka ciężkości

(Modelka – Zosia G. – dziękuję 🙂 )

 

Jak nauczysz się wyczuwać moment przeniesienia ciężaru w kierunku, w którym koń zamierza się ruszyć i natychmiast na to reagować odpowiednim działaniem, o wiele szybciej nauczysz konia stać nieruchomo.

– często popełnianym błędem jest pozwalanie koniowi ruszyć w wyniku poluzowania wodzy. Błąd. Koń powinien ruszyć dopiero na sygnał łydką do ruszenia oczekiwanym chodem. Tu polecam mały eksperyment – po wykonaniu zatrzymania i kilku sekundach nieruchomości, oddaj wodze i sprawdź, czy koń ruszy samowolnie stępem, czy też stoi i posłusznie oczekuje na sygnał łydką. Ten drobny aspekt jest często pomijany w nauce zatrzymania i nieruchomości.

W pracy na tym etapie bardzo, bardzo pomocny jest głos.

ETAP 3. Koń ma nie myśleć o kroku wprzód lub w tył – czyli ma nie próbować nawet przesuwać środka ciężkości. Ma stać.

Tu chciałabym zwrócić uwagę na czas trwania wymaganej nieruchomości. Nie ma sensu jej przedłużać w nieskończoność, jednak, aby proces nauki był skuteczny, decyzja o ruszeniu naprzód musi ZAWSZE należeć do jeźdźca i nastąpić w momencie, w którym koń nie myśli o samowolnym ruszeniu. Czyli przez moment nie podejmuje żadnych działań, żeby ruszyć nogą. Czasem objawem tego, że koń na moment się zrelaksował i porzucił chęć ucieczki przed staniem w miejscu jest „westchnięcie”, które należy wyłapać i od razu nagrodzić ruszeniem.

Wraz z postępem szkolenia, ten moment pomalutku przedłużamy.

ETAP 4. Koń ma nie manifestować niezadowolenia z konieczności stania i nie poruszania nogami poprzez rzucanie głową do góry, w bok, w dół, zwijania szyi „w trąbkę” itd. To chyba jeden z trudniejszych etapów pracy nad nieruchomością. Proponuję zwrócić uwagę na kilka aspektów:

– przystępując do nauki nieruchomości upewnij się, że koń jest porządnie wybiegany oraz emocjonalnie wyciszony. Nie wykonuj tych ćwiczeń na początku jazdy, ani wtedy, kiedy koń jest czymś podekscytowany – niepotrzebnie wywołasz u konia poczucie frustracji, a nawet  chęć buntu.

– dokładnie zaplanuj, jakich sygnałów będziesz używać w konkretnych sytuacjach: kiedy koń ciągnie w dół, kiedy podnosi głowę do góry, kiedy zwija szyję „w trąbkę” itd. Twoje komunikaty muszą być dla konia czytelne!

– nie przedłużaj niepotrzebnie nieruchomości, jednak decyzja o ruchu do przodu musi zawsze należeć do ciebie!

– najlepszą nagrodą za wytrzymanie w nieruchomości jest ruszenie stępem i oddanie wodzy, jednak z czasem ogranicz oddanie wodzy natychmiast po udanej nieruchomości, gdyż koń dość szybko zacznie się domagać oddania wodzy po wykonaniu zadania. Stosowanie smaczków również wprowadzałabym z umiarem, mogą bowiem uczyć konia odwracania głowy i szyi w poszukiwaniu smakołyku.

Koń w pozycji „stój” – kończyny niemal idealnie ustawione w liniach, zad podstawiony, jednak ze spojrzenia i otwartego pyska można odczytać brak zadowolenia konia z tej sytuacji

ETAP 5. Koń jest skupiony na jeźdźcu, myśli o nim, czeka na sygnał do ruszenia.

To, że koń nie myśli o ruchu naprzód, nie oznacza jeszcze, że myśli o jeźdźcu. Kolejny etap to utrzymanie koncentracji konia na sobie, aby mógł bezbłędnie odczytać sygnał do ruszenia żądanym chodem bezpośrednio po nieruchomości. Jeżeli dotychczasowy proces nauki przebiegł prawidłowo, jest to moment, w którym można ostrożnie wprowadzać ruszenie kłusem (w poprzednich etapach kłus mógłby okazać się zbyt ekscytującą nagrodą za stanie w miejscu i cofać postępy w nauce).

ETAP 6. Koń stoi równo na 4 nogach

Kończyny konia w prawidłowo wykonanej nieruchomości powinny ustawić się parami w liniach

Jeżeli koń opanował poprzednie 5 etapów, stoi spokojnie skoncentrowany na jeźdźcu, jest to moment, w którym możemy zacząć wymagać równego ustawienia kończyn, czyli „stania na baczność”. Moim zdaniem próby korygowania miejsca postawienia kończyn w poprzednich etapach są z góry skazane na niepowodzenie – koń, który za wszelką cenę chce ruszyć, w dodatku ani trochę nie myśli o swoim jeźdźcu, a my mu jeszcze próbujemy jedną łydką podstawić jedną kończynę pod kłodę – to nie może się udać.

W tym etapie, w zależności od wyczucia jeźdźca, może okazać się potrzebny pomocnik z ziemi, który podpowie, którą nogę należy podstawić pod kłodę. Niektórzy szczęśliwcy mają do dyspozycji lustro na ujeżdżalni, w słoneczne dni natomiast można wykorzystać w tym celu cień 😉 .

Kontrola prawidłowości zatrzymania na cieniu. Tu chyba coś poszło nie tak 😉

 

Można zacząć naukę „stania na baczność” podczas pracy z ziemi –  np. za pomocą bata ujeżdżeniowego korygować miejsce postawienia kopyt na ziemi – dla niektórych koni może okazać się to bardzo pomocne w zrozumieniu o co chodzi. Pamiętajmy jednak, że dobrze wykonane zatrzymanie pod jeźdźcem jest wynikiem prawidłowego ustawienia konia na pomoce (o samym zatrzymaniu wkrótce będzie osobny artykuł).

Po opanowaniu powyższych 6 etapów, można przystąpić do wersji trudniejszej, czyli ćwiczeń w „ekstremalnych sytuacjach” 😉 , czasem okazuje się bowiem, że całkiem poprawna nieruchomość „w domu” nie gwarantuje nam wykonania tego elementu na zawodach (o czym się srogo przekonaliśmy 😉 ), gdzie dochodzi stres, ekscytacja, rozkojarzenie. Kilka pomysłów jak ćwiczyć nieruchomość w warunkach podekscytowania:

Bezpośrednio po cavaletti – doskonała próba przeniesienia ciężaru na zad

Obok powiewającej, niebieskiej plandeki :O

W kałuży (do której wchodzimy dość niechętnie)

W terenie (w naszym przypadku spokojne stanie w terenie graniczy z cudem)

Przy różowej parasolce (o dziwo zaakceptowanej dość spokojnie)

W nauce nieruchomości nie zapominajmy, że ma ona wynikać z rozluźnienia konia i zaufania do jeźdźca, a nie ze strachu przed nim, starajmy się więc w swojej pracy nad tym elementem możliwie wyeliminować stres i złość, w to miejsce stosując nagrodę jako główny czynnik wywołujący skutek.

Powodzenia w pracy z waszymi końmi, a w razie problemów – wiecie, gdzie mnie szukać 😉

 

error: Content is protected !!