Aktualności

Mózg – używaj!

 

Garść refleksji z ostatnich kilku tygodni, wizyt w kilku stajniach, (mimowolnych) obserwacji różnych sytuacji.
Dobry jeździec to taki, który potrafi potrafi właściwie i świadomie korzystać z różnych części swojego ciała. Jedną z nich jest na przykład… mózg 💡. Nie bójmy się go używać podczas treningu. W wielu sytuacjach jest to naprawdę łatwe! Przykładowo:
– jeżeli Twój koń na każdej jeździe nosi głowę tak wysoko, że między uszami widzisz nachrapnik, i nic nie potrafisz na to poradzić, to obojętnie czym przywiążesz mu ją do popręgu – podniesie ją jeszcze wyżej, jak tylko ją z powrotem odwiążesz. Serio!
– jeżeli Twój koń dawno temu ogłuchł na pomoce popędzające do tego stopnia, że męczysz się podczas jazdy bardziej, niż on używając „krzyża” i „łydeczki”, wykonaj eksperyment – usiądź na dachu Fiata 126 p (tzw. kaszel- kojarzy ktoś? ) – waży mniej więcej tyle samo, co Twój koń, ( w przypadku braku Fiata 126 p może to być podobny gabarytowo pojazd mechaniczny) – a teraz zaciśnij z całej siły nogi i popchnij porządnie kilka razy tyłkiem. Ruszył? Nie ruszył. Więc skoro nie „popchniesz krzyżem” czegoś, co waży 10 x więcej niż Ty, to usiądź spokojnie w tym siodle i zaoszczędź koniowi dalszych tortur, a gwarantuję, że przy odrobinie synchronizacji pomocy Twój koń odzyska chęć ruchu naprzód – bez wyżej wspomnianych atrakcji.
– jeżeli na jednej jeździe używasz bata w celu wzmocnienia reakcji na łydkę więcej, niż powiedzmy 3-6 razy (dla mnie i moich koni 3 to już dużo), to zamiast dalej go używać – skorzystaj z mózgu i odpowiedz sobie na pytanie: po co wykonywać czynność, która przynosi zero efektu? Lepiej pojechać w teren, a zamiast jutrzejszej i pojutrzejszej jazdy przystąpić do lektury np. „Psychologii treningu koni” Krzysztofa Skorupskiego lub, na początek, kilku „lżejszych” pozycji o tym, jak konie się uczą.
– zamiast kupować koniowi kolejny suplement na „rozbudowę masy mięśniowej”, zrób rachunek sumienia i wypisz na kartce wszystko, co robisz, aby Twój koń zbudował prawidłową muskulaturę. Ups… od jazdy średnio dwa i pół raza w tygodniu i jedzenia drogiej paszy, dla lepszego efektu polanej olejem, mięśnie same nie urosną
– jeżeli Twój koń boi się jakiegoś miejsca czy przedmiotu, a Ty walczysz z tym problemem codziennie w ten sam sposób, a koń codziennie w ten sam sposób okazuje swój strach – zamiast kolejny miesiąc powtarzać tą samą zabawę, na Boga – zmień coś! Postępując w kółko tak samo – masz w kółko ten sam efekt!
– ostatnie zdanie tyczy się wszystkiego, co robisz – egzekwowania reakcji na każdą pomoc, nauki każdej nowej rzeczy – jeżeli coś nie przynosi oczekiwanego efektu – zmień to i zacznij robić coś inaczej!
Używanie mózgu zużywa co prawda sporo cennych (zwłaszcza zimą!) kalorii, ale na dłuższą metę może oszczędzić wszystkim sporo wysiłku i rozczarowań! Polecam!

error: Content is protected !!