Czytelnia

Jechać konia od tyłu do przodu

trening-ujezdzeniowy-jezdzcow-i-koni-poznan

Jak rozumieć to sformułowanie?

Według klasycznych kanonów ujeżdżeniowego (i nie tylko) wyszkolenia konia, energia ruchu do przodu powstaje w zadnich kończynach konia pod wpływem działania łydki jeźdźca, następnie przepływa swobodnie przez górną linię konia (grzbiet, szyję i potylicę) do pyska konia, gdzie zostaje „przechwycona” poprzez miękki kontakt do ręki jeźdźca, zamykając koło obiegu energii.  Tyle teorii, jednak jak ją wcielić w codzienny trening? Poniżej kilka wskazówek:

– zawsze, w każdym chodzie, aktywizuj tylne nogi konia do głębszego wkraczania pod kłodę. Naucz się to widzieć z ziemi i wyczuwać z siodła. Stale wyobrażaj sobie tylne nogi konia – kopyta mają wkraczać głęboko pod popręg (albo pod twoje siedzenie – jak wolisz).

– aby energia mogła swobodnie przepływać przez ciało konia – koń musi być całkowicie rozluźniony. Kroki spiętego, usztywnionego konia zawsze będą krótkie, mało okrągłe a i nierzadko nieregularne (czytaj więcej o: ROZLUŹNIENIE)

– zwróć uwagę, aby kroki konia były długie, okrągłe i obszerne, a stawy kończyn aktywnie zginały się w ruchu w cyklu: zginam aktywnie stawy –> wkraczam głęboko pod kłodę (lub przednimi kończynami pod pysk lub jeszcze dalej) –> stawiam na ziemi –> mocno odpycham/ odbijam się pod podłoża – zginam aktywnie stawy … itd. Powinieneś nauczyć się to zarówno widzieć z ziemi (podczas lonżowania jak i obserwacji jazdy innych jeźdźców), jak i wyczuwać z siodła.

– konsekwentnie wymagaj reakcji konia na najlżejsze działanie łydki – jeżeli to konieczne, naucz się w tym celu używać bata ujeżdżeniowego lub ostróg (narzędzia te nie służą do znęcania się nad koniem, tylko do wyostrzenia reakcji „zepsutego” konia na łydkę po to, aby nie znęcać się nad nim (ani nad sobą) kopiąc go nieustannie, z coraz większą frustracją piętami po żebrach).

– stale dąż do miękkiego, elastycznego kontaktu – działanie ręką nie może być tak sine, żeby blokowało aktywny ruch kończyn i uginanie stawów, jednak ręka nie może być zbyt oddająca, gdyż wtedy energia zostaje „rozproszona”, zamiast pozostać w kole energii opisanym powyżej. Stale dopasowuj jakość i siłę kontaktu do wrażliwości danego konia! (czytaj więcej: KONTAKT)

– pomoc wodzami nigdy nie może być silniejsza niż aktywizujące pomoce łydek i dosiadu i nie może ich wyprzedzać, gdyż wtedy energia ruchu naprzód zostanie zakłócona

– podczas każdego treningu wyobrażaj sobie, że twój koń to pełny brat Totilasa lub Valegro – wyobraź sobie, jak fantastyczne musi być uczucie siedzieć na koniu  z tak wybitnym ruchem i stale dąż do podobnego uczucia na koniu, na którym jeździsz.

– prostuj swojego konia – energia będzie swobodnie przepływać przez ciało konia pod warunkiem, że będzie on wyprostowany. W skrzywionym ciele konia energia jest tracona w każdym miejscu, gdzie koń nie jest prosty (w potylicy, szyi, żebrach, biodrach). Można to zjawisko porównać dziurawego węża ogrodowego – ciśnienie wody na początku węża jest dużo wyższe, niż na końcu, ponieważ woda ucieka wszystkimi dziurami (czytaj więcej o: PROSTOWANIE).

– podczas jazdy stale wyobrażaj sobie to „magiczne” koło energii, naucz się wyczuwać płynącą w koniu energię. To uczucie ma stać się dla ciebie normalną sytuacją, abyś, kiedy tylko na moment tej energii zabraknie – natychmiast, niemal instynktownie użył pomocy aktywizujących (najlepiej raz, krótko, w celu przypomnienia koniowi, żeby nie „gasł” – nie wolno popędzać konia ciągle, koń ma sam poruszać się raz narzuconym przez jeźdźca tempem!)

kolo-energii-dressagedreams

„Magiczne” koło energii: 1 – sygnał łydką aktywizuje energię w zadzie, 2 – energia z zadu swobodnie przepływa przez górną linię (grzbiet, szyję i potylicę) wyprostowanego i rozluźnionego konia aż do pyska konia, 3 – z pyska konia energia „wraca do jeźdźca” za pośrednictwem stałego, elastycznego kontaktu.

– pracuj nad prawidłowymi przejściami – w przejściach do wyższych chodów koń powinien reagować na łydkę błyskawicznie i bez wahania (łydka ma go „parzyć”), w przejściach do niższych chodów – już pierwszy krok nowego, niższego chodu ma być energiczny a tylne kończyny powinny wkraczać głęboko pod kłodę.

POWIĄZANE TEMATY:

Skala szkoleniowa: IMPULS

Kopnij mooocniej!

„Mieć konia przed łydką”

trening-ujezdzeniowy-poznan-dressagedreams

error: Content is protected !!