Czytelnia

Dlaczego mój trening stoi w miejscu? – cz. 1 czyli: pokochaj nielubiane!

Jeżeli zastanawiasz się, dlaczego od jakiegoś czasu Twój trening stoi w miejscu lub postępy są ledwo zauważalne, stale wałkujesz te same elementy, a one wciąż nie mają zamiaru wychodzić dobrze, najwyższy czas zmienić coś w swoim treningu. Przyczyn może być wiele, dziś kilka słów o jednej z nich – unikanie ćwiczeń, które są dla ciebie z jakiegoś powodu kłopotliwe lub niewygodne.

Każdy, kto jeździ na co dzień bez trenera lub bez konkretnego planu treningowego i jasno wytyczonego celu, pozostawiony sam sobie, będzie podświadomie wybierał najłatwiejszą, najmniej wymagającą drogę treningu. Któż bowiem z nas nie spędziłby najchętniej 40 minut kręcąc się po ścianach kłusem i galopem, na zmianę w lewo i w prawo? Któż z nas z własnej woli 😉 porusza się drugim śladem? Ćwiczy linię środkową w czasie innym, niż 3 dni przed zawodami? Kto – przyznać się z ręką na sercu – na każdym treningu  jeździ stępem zebranym, pośrednim, swobodnym i wyciągniętym? Ręka w górę kto wykonuje na treningach zatrzymania i nieruchomości? Ileż to czytamy, że przejścia są absolutnym kluczem do przepuszczalności konia, a jak niewielu z nas faktycznie je w dużych ilościach wykonuje, i to wykonuje dobrze? Wreszcie – ile razy kończysz trening mówiąc – od jutra będę jeździć na cavaletti – by jutro znów okazało się, że  nie chce ci się ich ustawiać i w dodatku zsiadać z konia żeby zmienić odległości czy podnieść potrącony przez konia drąg. A ciasne wolty, zakręty, częste zmiany kierunku – jasne, chętnie, też od jutra! 😉

W każdej dziedzinie życia, nie tylko w sporcie, aby osiągać więcej, należy „wyjść poza strefę komfortu”, tzn. wyrobić sobie nawyk rzetelnej pracy i wykonywania tych ćwiczeń, które są przydatne i potrzebne, w miejsce tego, co jest łatwe, niewymagające fizycznie i niezbyt angażujące psychicznie.

Co może nam w tym pomóc:

– silna wola i motywacja 😉

(jak podnieść poziom motywacji?)

– trener

(jak znaleźć idealnego trenera?)

– plan treningowy – nawet spisany w zeszycie w kratkę lub w zwykłym terminarzu – możesz wypisać jakie ćwiczenia w jakim dniu będziesz wykonywać

– wspólne motywowanie się wraz z koleżanką

Pamiętaj, że nie poprawisz danego elementu, wykonując go 100 razy dziennie nieprawidłowo.  Skoro coś uporczywie nie wychodzi, przyczyna zazwyczaj tkwi gdzieś indziej: w podstawach, tzn. w rozluźnieniu, zgięciu, reakcji na pomoce, wygimnastykowaniu konia – to wszystko poprawisz poprzez rzetelną pracę na woltach, prawidłowo wykonane przejścia i zatrzymania, ciasne zmiany kierunku, jazdę drugim śladem (lub jakimkolwiek innym, byle nie przy ścianie), pracą na cavaletii.

Nader często obserwuję jeźdźców jeżdżących w kółko po placu kłusem i galopem, raz po raz zmieniając kierunek, żeby się nie zakręciło w głowie 😉 – i wszystko jest OK, tylko nie należy się dziwić, że z roku na rok jeżdżą na identycznym (najczęściej niezbyt zadowalającym ich) poziomie, koń, zamiast robić jakiś postęp, wygląda i pracuje tak samo. Czyli lata mijają i nic się nie zmienia.

Zatem – jeżeli właśnie zdałeś sobie sprawę, że ten artykuł jest o tobie – najwyższa pora wraz z pierwszym powiewem wiosny zakasać rękawy i zabrać się wreszcie do prawdziwej pracy! 😀 Powodzenia!

Zobacz także: Dlaczego mój trening stoi w miejscu – cz. 2 czyli: przeszkadzające błędy dosiadu.

 

error: Content is protected !!